Language

Ciekawostki, o których powinieneś wiedzieć!

z14323821Q,Na-dachu--malucha--przewozilismy-nasze-bagaze--tor

Okres PRL-u to czas wypełniony propagandą, licznymi zawiłościami systemu i mnóstwem sytuacji, które dziś wydają się nam być komiczne, a wówczas były codziennością. Przeczytajcie sami o kilku faktach, które dziś raczej nie mają miejsca!

1. Inflacja

Lata 80. przyniosły polskim pracownikom nie lada rozczarowanie. Przeciętna pensja w wysokości 20 000 zł potrafiła w ciągu kilkunastu dni zmniejszyć swoją wartość nawet kilkukrotnie. Wywołało to falę niezadowolenia, która odbiła się szerokim echem. Początek lat 90. uczynił jednak każdego pracującego Polaka milionerem. Rzeczywistość nie była jednakoż tak kolorowa – mimo, że w portfelu znaleźć można było banknot o nominale nawet 2 milionów, ceny również zostały dostosowane do panującego poziomu wartości pieniądza.

Znalezione obrazy dla zapytania milion zł prl

 

2. Robotnicze wakacje

Obecnie wakacje kojarzą się nam ze wspólnie spędzonym, rodzinnym czasem, nieraz w ciepłych krajach. Jak było za czasów Polski Ludowej? Na wczasy otrzymywało się skierowanie, a wakacje w pojedynkę był najbardziej popularną formą odpoczynku. Nie spotykało się raczej matek z dziećmi czy całych rodzin. Miał być to czas indywidualnego wypoczynku, integracji z innymi ludźmi, a dla wielu – porządnych potańcówek. Ale co to za tańce, kiedy żona w domu? 😉 Robotnicy więc kombinowali i zabierali rodziny na własną rękę – na miejscu organizowano dostawki lub po prostu spano w jednym łóżku. Nikt nie zaprzątał sobie głowy regulowaniem dodatkowych opłat za niezgłoszonych gości.

Znalezione obrazy dla zapytania wczasy prl

 

3. Telewizja

Cud techniki XX wieku wkraczał do Polski już w latach 50., jednak dostępny był wówczas tylko dla wybrańców – sygnał odbierał tylko w Warszawie i bezpośredniej okolicy. Czas antenowy również był limitowany, programy nadawane były raz w tygodniu, przez około pół godziny. W ciągu dekady zasięg telewizyjny zaczął rozszerzać się na resztę kraju, nie każdy mógł sobie jednak pozwolić na telewizor. Sąsiedzi zbierali się zatem w jednym domu, w którym posiadano dostęp do telewizji i tam wspólnie oglądali programy. Sąsiedzkie odwiedziny były świetnym pretekstem do wspólnych plotek i wódeczki. Dokładnie taka sama sytuacja, wiele lat później, powtórzyła się z odtwarzaczami VHS. W pamięci widzów zapisały się szczególnie dwie sytuacje – Bronisław Pawlik, podczas prowadzenia programu dla dzieci „Miś z okienka”, myśląc, że jest już poza wizją, powiedział:  „A teraz, kochane dzieci, pocałujcie misia w dupę”. Również Stefania Górska zaliczyła wpadkę, rzuciła na antenie: „K…, jak tu gorąco, gdyby wiedziała, że aż tak, to bym zdjęła barchanowe majtki!”. W taki sposób skomentowała wysoką temperaturę, która w studio wytworzyła się przez lampy studyjne.

Znalezione obrazy dla zapytania telewizja prl

 

4. Heroina

W czasach, kiedy w Polsce wykształcały się kolejne subkultury, było naprawdę „kolorowo” – nie tylko w garażach, w których się spotykali, ale również w głowach odurzonych… polską heroiną. Ten ciężki narkotyk powstawał w chałupniczych warunkach, wytwarzany na zasadzie obróbki słomy makowej. Sposób ten był „dziełem” polskich studentów w latach 70. Najczęściej nazywana była kompotem, a jej dostawy rozprzestrzeniały się na kraje dawnego bloku wschodniego w postaci oleistej substancji. Oprócz fatalnych, wyniszczających skutków narkotycznego działania, organizm truty był również zanieczyszczeniami znajdującymi się w niej – amoniakiem czy rozpuszczalnikami.

Znalezione obrazy dla zapytania hipisi prl